Polityka seksualna mięsa

781px-Carol_J_Adams_with_Snowball

Wegetarianek jest więcej niż wegetarian. W ruchu praw zwierząt przeważają kobiety. Wiele z pierwszych organizacji broniących interesów zwierząt zakładanych było przez kobiety. Większość zwierząt w fermach również jest płci żeńskiej.

To tylko kilka z wielu zagadnień, które sprawiły, że temat jedzenia mięsa czy stosunku do zwierząt jest badany również od strony gender (społeczno-kulturowej tożsamości płciowej). Jedną z prekursorek takiej analizy jest Carol J. Adams, autorka kultowej dla wszystkich feministek wegetarianek książki „The Sexual Politics of Meat” („Polityka seksualna mięsa”).

Carol J. Adams urodziła się w Teksasie w 1951. Ukończyła zarówno świecki uniwersytet w Rochester jak i seminarium w Yale. Po studiach została żona prezbiteriańskiego duchownego i wraz z nim nadal mieszka w Teksasie. Już w trakcie studiów związała się z ruchem kobiecym i zasłużyła się wywalczeniem wprowadzenia kursu z women’s studies na Uniwersytet w Rochester. Wegetarianką została z dnia na dzień – również w trakcie studiów. Gdy mieszkała jeszcze w Yale, ukochany kuc zginął w trakcie wypadku przy polowaniu. Carol opłakiwała jego śmierć, ale jeszcze tego samego wieczora zjadła hamburgera. Później zdała sobie sprawę z tego, że hipokryzją było płakanie po śmierci konia i jedzenie zabitej krowy. Została wegetarianką. Później oprócz mięsa odrzuciła wszelkie inne produkty pochodzenia zwierzęcego.

Pomysł na napisanie „Polityki seksualnej mięsa” przyszedł w trakcie spaceru ulicami Cambridge, ale według relacji Adams to spacer, a nie Cambridge, odgrywał kluczową rolę – jako czynność rytmiczna pozwala prawej części mózgu wykluwać idee. Samo napisanie zajęło jej ponoć 15 lat (książka ukazała się w roku 1990) i w tym czasie zgromadziła wiele dowodów na powiązanie uprzedmiotowienia kobiet i uprzedmiotowienia zwierząt w naszej kulturze. Później poszerzyła swą analizę w kolejnych pozycjach: „The Pornography of Meat” („Pornografia mięsa”) i Neither Man Nor Beast” („Ni człek, ni zwierz”).

Zdaniem Carol J. Adams, zarówno to kto zjada jak i to kto jest zjadany wynika z patriarchalnych wartości naszej kultury. Aby tego dowieść, analizuje bajki dla dzieci, teksty literackie, reklamy i sam język. Pisze więc o powszechnym kojarzeniu jedzenia mięsa z męskością i płodnością, oraz o tym, że w czasach niedoboru żywności mięso zawsze zarezerwowane było dla mężczyzn.

Nieobecny przedmiot odniesienia

Jedną z koncepcji, które Carol J. Adams wprowadziła do teorii praw zwierząt jest idea „nieobecnego przedmiotu odniesienia” (absent referent). Pojęcie to służy opisaniu zjawiska oddzielenia osoby jedzącej mięso od tego co spożywa, ukrycia faktu, że jedzone mięso było kiedyś żywą czującą istotą.

W tle każdego posiłku znajduje się nieobecność: śmierć zwierzęcia, którego miejsce zajmuje mięso. „Nieobecny przedmiot odniesienia” jest tym, co oddziela jedzącego mięso od zwierzęcia i zwierzę od produktu końcowego. Funkcją „nieobecnego przedmiotu odniesienia” jest oddzielenie naszego mięsa od jakiejkolwiek idei, że ona lub ono było kiedyś zwierzęciem, trzymanie „muu”, „ko ko” i „bee” z dala od mięsa, zapobieganie temu, żeby „coś” było postrzegane jako „ktoś”.

Antropornografia

Kolejnym pojęciem, które Adams stworzyła i któremu poświęciła sporo uwagi jest „antropornografia” (anthropornography). Jest to zjawisko z którym spotykamy się na co dzień, ale rzadko zdajemy sobie sprawę z tego co widzimy. Przykładami antropornografii są kury wypinające na reklamach piersi i zachęcające do konsumpcji, świnie malujące usta czy krowy pokazujące kształtne pośladki. Antropornografia pokazuje zwierzęta jako kusicielki, które pragną zostać zabite i zjedzone. Cierpienie zwierząt w takim ujęciu obrócone zostaje w żart z seksualnym podtekstem, a nierówności gatunkowej towarzyszy również aluzja do nierówności płciowej. Zdaniem Adams, choć to wegetarianie i miłośnicy zwierząt oskarżani są często o nadawanie zwierzętom cech ludzkich, takie zjawisko jest bardzo powszechne wśród osób jedzących mięso.

Sfeminizowane białko

Carol J. Adams zajmuje się w swych książkach zarówno płcią ludzi jak i innych zwierząt. Pisząc o białku sfeminizowanym, ma na myśli białko wyprodukowane przez żeńskie ciało. Zdaniem Adams, w procesie produkcji jajek i mleka, zwierzęta płci żeńskiej są wykorzystywane podwójnie – zarówno żywe jak i martwe. Ich ciała są eksploatowane tak długo jak są w stanie wytwarzać produkty na użytek człowieka, a gdy okres reprodukcyjny się kończy, są zabijane na mięso.

„Polityka seksualna mięsa” to jedna spośród dwudziestu książek mniej lub bardziej dotyczących wegetarianizmu, których Carol J. Adams była autorką bądź współautorką. Składają się na nie nie tylko pozycje dotyczące feminizmu i dyskryminacji płciowej oraz rasowej i związków tych uprzedzeń z dyskryminacją zwierząt w naszej kulturze. Adams napisała również kilka książek będących poradnikami dla wegetarian – na szczególną wzmiankę zasługuje chyba „Living Among Meat Eaters: The Vegetarian’s’ Survival Handbook” („Życie wśród mięsożerców: podręcznik przetrwania dla wegetarian”), które według mojej wiedzy jest dość unikalną pozycją udzielającą wegetarianom i weganom porad dotyczących radzenia sobie ze swoją dietą w społeczeństwie, które wegetarianizmowi nie sprzyja. „Piekło to inni” jak mawiał J.P.Sartre, a Adams jak na absolwentkę seminarium przystało, daje wiele rad jak sobie z tym piekłem radzić. Kolejna grupa napisanych przez Adams to zbiory modlitw o zwierzęta i w intencji zwierząt, takich jak „God Listens to Your Care: Prayers for all the Animals of the world” („Bóg słucha Twojej troski. Modlitwy za wszystkie zwierzęta świata”). Po te pewnie nigdy nie sięgnę, ale z pewnością znajdą one również swoje amatorki i amatorów.

„Polityka seksualna mięsa” obchodziła dwa lata temu swoje dwudzieste urodziny. Nie było do tej pory ani jednego wydania w Polsce. Może doczekamy się z okazji ćwierćwiecza.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Fragment wywiadu z Carol J. Adams dla The Harvard Crimson

– Jem mięso, a więc jestem – jak zwykłaś mawiać – „zablokowaną wegetarianką”. Czy pójdę do piekła?

C.J. Adams: – Już w nim jesteś. Sądzisz, że zmiana jest trudna, ale jeszcze trudniej jest się nie zmienić. Po prostu jeszcze tego nie odkryłaś. 

Comments
10 Responses to “Polityka seksualna mięsa”
  1. opowiedz o tym w ufie plizzz, i dyskusja po!
    super txt :)

  2. Meeijn pisze:

    „Wegetarianek jest więcej niż wegetarian. W ruchu praw zwierząt przeważają kobiety. Wiele z pierwszych organizacji broniących interesów zwierząt zakładanych było przez kobiety. Większość zwierząt w fermach również jest płci żeńskiej.”
    – Ostatnie zdanie jest zupełnie z kosmosu. W sensie, że to prawda, ale jest tak z praktycznych powodów (kogut nie zniesie jajka, byk nie da mleka plus fakt, że do sensownego rozmnażania wystarczy jeden samiec na n samic). Dorabianie do tego ideologii jest nieco dziwne.

    • mp pisze:

      Dlaczego zupełnie z kosmosu? Dla feministek zajmujących się prawami zwierząt oraz wegetarianek i weganek z zacięciem feministycznym to ważna informacja – pokazuje, jak kopiowane są schematy opresji.

      Idąc Twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że opresja kobiet również była dokonywana „z praktycznych powodów” i „dorabianie do tego ideologii jest nieco dziwne”.

      • quasi0 pisze:

        @mp

        Dlaczego zupełnie z kosmosu? Dla feministek zajmujących się prawami zwierząt oraz wegetarianek i weganek z zacięciem feministycznym to ważna informacja – pokazuje, jak kopiowane są schematy opresji.

        Nie są.

        Idąc Twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że opresja kobiet również była dokonywana “z praktycznych powodów” i “dorabianie do tego ideologii jest nieco dziwne”.

        Bo była (kobiety są słabsze fizycznie od mężczyzn, mniej agresywne, mają słabszy popęd seksualny, noszą ciążę i rodzą, dają mleko i opiekują się dziećmi).

        Dochodzimy tu do trywialnego spostrzeżenia, że istnieją dwa uniwersalne warunki opresji:
        1. warunek konieczny: ofiara opresji musi być słabsza (fizycznie, intelektualnie, organizacyjnie, prestiżowo-symbolicznie…) od sprawcy opresji, aby nie mogła się od opresji uwolnić;
        2. warunek niekonieczny, ale sprzyjający: ofiara opresji musi nadawać się do eksploatacji dla sprawcy opresji, aby sprawca miał motywację do stosowania opresji.
        Warunki te wyłaniają się niezależnie, konwergentnie, a nie w wyniku jakiegoś „kopiowania”.

        PS. Odpowiesz mi na komentarz spod poprzedniej notki?

      • mp pisze:

        „Nie są.”

        „Bo była (kobiety są słabsze fizycznie od mężczyzn, mniej agresywne, mają słabszy popęd seksualny, noszą ciążę i rodzą, dają mleko i opiekują się dziećmi).”

        Dam Ci pracę domową: na podstawie dwóch powyższych komentarzy przeanalizuj, czemu ktoś, kto nie ma obowiązku dyskutować z Tobą w internecie, właśnie postanowił z tego braku obowiązku skorzystać.

        Take your time.

      • Bartek pisze:

        Pomysł, że na mleko i jajka hodowane są samice bo społeczeństwo jest patriarchalne, nadaje się chyba tylko do 2 części „Modnych bzdur” Sokala :)

        Tymczasem autorka tak bardzo stara się znaleźć analogię, że nawet nie zauważa zależności dokładnie odwrotnej – to raczej koguciki / byki wcześniej idą na przemiał / rzeź, skoro nie jest ich tyle potrzebne do celów hodowlanych. No chyba, że w oczach autorki wcześniejsze uśmiercenie jest tutaj aktem łaski.

  3. Meeijn pisze:

    Aj, dopiero teraz zauważyłem, że wpis jest z pierwszego kwietnie. Zwracam honor. Nabrałem się.

  4. quasi0 pisze:

    @ mp

    Dam Ci pracę domową: na podstawie dwóch powyższych komentarzy przeanalizuj, czemu ktoś, kto nie ma obowiązku dyskutować z Tobą w internecie, właśnie postanowił z tego braku obowiązku skorzystać.

    Dwa powyższe komentarze to właśnie wynik setek takich „prac domowych”. Ludzie zwykle decydują się nie odpowiadać, jeśli uznają, że moje komentarze są za długie/zbyt rozwlekłe („TL;DR”), toteż nauczyłem się, że jeśli tylko potrafię, dążę do maksymalnej zwięzłości – asymptotycznie zbliżając się do wzorców z blipa. [„Zwięzłe” nie znaczy pozbawione uzasadnienia – uzasadnienie była we fragmencie, którego nie zacytowałaś (bo TL;DR?).]
    I tak źle, i tak niedobrze?

  5. Andrzej pisze:

    Tematy warto zgłębiać, zwłaszcza te tak wszechobecne, że mało komu chce się nimi zajmować i w efekcie ludzie stają się ślepcami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: